Obecny czas: Sob Wrz 23, 2017 10:15 am

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




 Strona 1 z 1 [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Dzieciaku - Nie masz pierwszeństwa na przejściu!
PostWysłany: Czw Lut 09, 2017 5:14 pm 
Zaawansowany użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Kwi 05, 2011 4:21 pm
Posty: 413
Dzieciaku, nie masz pierwszeństwa na pasach!

Co rusz się słyszy, że piesi na przejściu mają pierwszeństwo. Że pasy to niemal część chodnika, a kierowcy muszą zadbać o to, by faktycznie tak było. I co rusz słyszymy o wypadkach na przejściu, o potrąceniach i fatalnych najczęściej skutkach takich zdarzeń. W szkołach, gazetach, radiu, telewizji, policji ciągle wtłacza się ludziom do głów tę pseudo prawdę wyrządzając im tym niesamowitą krzywdę. Zwłaszcza młodym ludziom, dzieciom, które nie mają jeszcze życiowego doświadczenia i w przekaz serwowany im przez dorosłych wierzą jak w świętość. W przedszkolach, na pogadankach, z udziałem policjantów i innych bardzo ważnych w oczach dzieci ludzi serwuje im się złudne poczucie bezpieczeństwa budujące fałszywy obraz rzeczywistości, w który dzieci zaczynają wierzyć, a co później może zaowocować niebezpiecznymi sytuacjami. Przekonało się o tym już wielu. W Zawadzkiem też. Wypadków, i to śmiertelnych, z udziałem pieszych, było u nas sporo. Wystarczy spytać wszystkich tych, którzy mieli na przejściu dla pieszych pecha i doznali spotkania bliskiego stopnia z autem. Pomijając tych, którzy po takim spotkaniu już nic nie powiedzą, to chyba każdy z pozostałych, któremu z takiego zdarzenia udało się ujść z życiem tezę, że na przejściu pieszy ma pierwszeństwo, wyśmieje w oczy.
Nie, to nie jest prawda! Dzieciaku, nie wierz, jeśli policjant ci mówi, że na przejściu dla pieszych masz pierwszeństwo! Nie wierz pani w przedszkolu, która zapewnia cię, że na przejściu dla pieszych jesteś bezpieczny. Nie wierz nikomu, kto cię przekonuje, że to ty na przejściu jesteś chroniony. Nie jesteś! Nie masz pierwszeństwa! Musisz uwierzyć w to, że na przejściu, tak samo zresztą, jak w każdym innym miejscu, na ulicy bezpieczny nie jesteś. I nie masz pierwszeństwa. Przejście cię przed samochodem nie ochroni. Może będziesz miał szczęście i ci się uda, ale to nie będzie reguła, a tylko łut szczęścia lub opatrzność, która nad tobą czuwa.

Ta pseudo prawda z pierwszeństwem pieszych na przejściu to tylko utopijna tęsknota za idealnym światem, w którym chcielibyśmy, aby tak było. I nic poza tym. My tylko chcielibyśmy, aby wszystkie samochody zatrzymywały się przed przejściem i ustępowały pierwszeństwa. Aby kierowcy uśmiechali się do pieszych i przepuszczali ich jak, nie przymierzając, pendolino na przejeździe kolejowym. Tak chcielibyśmy. I taką tęsknotę ubraliśmy w przepisy prawa, w Kodeks Drogowy, który to pierwszeństwo pieszym daje. Tyle tylko, że to samo prawo, ten sam kodeks, mimo szlachetnych pobudek, tej zasady wyegzekwować nie potrafi. I nie będzie potrafił. I jeśli źle trafisz, to skończysz z satysfakcją, że na nagrobku ci napiszą: „Miał pierwszeństwo”. Prawo ci daje to pierwszeństwo, zapewnia o nim przedszkolanka, przekonuje policjant, ale zrozum, że jak jakiś kierowca w ciebie wjedzie na przejściu, to na nic ci się zdadzą ich zapewnienia, a obrażeń, które ty odniesiesz, już nie cofniesz. I ty będziesz z nimi żył. Kierowca zapłaci mandat, może posadzą go do więzienia, ale tobie życia zdrowia tonie wróci. W życiu w tej konkretnej sytuacji, kiedy będziesz przechodził przez przejście, pozostaniesz ty sam i owo żelazne pudło na ulicy. Jak w ciebie wjedzie, nie masz z nim szans. Niby oczywista rzecz, niby o tym wiesz. I niby wiesz, że kierowcom, jak wszystkim innym ludziom, zdarza się popełniać błędy. Zagapić. Pomylić. Ty też przecież nie zawsze dokładnie się rozglądasz przechodząc prze ulicę. To normalne. A jak ktoś się pomyli, to najlepsze nawet prawo, najlepsze zasady można wyrzucić na śmietnik. Bo wtedy działają prawa natury, a te są bezwzględne. I nie uznają naszych marzeń o tym, aby to pieszy na przejściu był wyjątkowy. Nie jest. I choć nawet postanowimy, że ma na nim większe przywileje i że ma pierwszeństwo, to w naturze tak nie będzie.

Zauważ, jak już wyżej wspomniano, jak się sprawy mają na przejeździe kolejowym, gdzie krzyżują się trasy przejazdu samochodu i pociągu. To podobna sytuacja. Tam człowiek i auto, tutaj auto i pociąg. Tutaj auto nie ma pierwszeństwa. Pierwszeństwo ma pociąg. I to bezwzględne. Tak wynika z natury rzeczy, pociąg jest dużo większy od auta i to drugie w zderzeniu z nim nie ma żadnych szans. I tutaj prawo sankcjonuje naturalny porządek rzeczy. Nie staje w poprzek. I coś na rzeczy musi być, bo wypadków na przejazdach kolejowych jest raczej mniej niż na przejściach dla pieszych. Nie ma sensu wywracać praw natury do góry nogami. Nikt nie wpadł na pomysł, aby wprowadzić regułę, według której to auta miałyby na przejazdach kolejowych pierwszeństwo. Na przejściach dla pieszych tak zrobiono. To pieszy dostał pierwszeństwo, choć natura nie tak to poukładała. I to dlatego w chwili konfrontacji tak wielu pieszych na przejściach boleśnie doświadcza wyższości ręki natury nad ludzkimi prawidłami.

Zapomnij więc o twoim pierwszeństwie na przejściu. To bajka. Nie masz żadnego pierwszeństwa. Nie wierz w to. To kierowca dostał obowiązek przepuszczenia cię, ale tego obowiązku nie narzuciła mu natura, tylko ludzkie prawo, ułomne i niedoskonałe prawo. To kierowca ma obowiązek zwolnić, zatrzymać się, byś mógł bezpiecznie przejść na drugą stronę. Więc jeżeli kierowca się zatrzyma, to wtedy pomachaj mu, będzie widział przez szybę, na pewno się uśmiechnie, a ty będziesz miał pewność, że cię widzi i dopiero wtedy przejdź na drugą stronę. Zapomnij o twoich prawach i przywilejach na pasach. Nie masz ich tam żadnych. To ułuda serwowana przez ludzi, którzy będą ci opowiadali bajki i zachęcali do nieostrożności, ale pamiętaj, ci ludzie ci nie pomogą, jeśli trafisz na kierowcę, który zgodnie z tymi zasadami ustalonymi przez tych ludzi nie pojedzie.

Zapamiętaj, że nie masz żadnego pierwszeństwa na przejściu. To tylko hazard, gra przypadku i ryzyka. Gra, która powinna się zakończyć sukcesem. Powinna, ale nie musi. I nikt ci tego nie zagwarantuje. Auto jest dużo większe, masywniejsze, szybsze. Nie masz szans. Prawo, Kodeks Drogowy, który ci mówi, że masz pierwszeństwo na przejściu dla pieszych, oszukuje cię. Kłamie. Dla swojego własnego dobra nie wierz w to. Nie masz żadnego pierwszeństwa. To kierowca ma obowiązek cię przepuścić, ale twoje zdrowie i życie zbyt cenne jest, by zawierzać je reakcji przypadkowego człowieka.


   
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
 Strona 1 z 1 [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  

cron